paulaa-89 blog

Twój nowy blog

Hej! Dzięki wszystkim za komenty i sorki, że narazie nie zaglądam na Wasze blogi, wszystko nadrobię wkrótce. Buziaki!

***
Hailstorms covering the morning sky
Your ambiguous words floating through my mind
Your heart is burning but you hide the love inside
My head is like a whirlwind turning
I need some clarity in my life

‚Cause we belong together
Pounding hearts forever
Open your eyes and u will see

That we belong together
Fearless love forever
Diving in a new world u and me

A helpless feeling in my life
Sleepless moments, moments I have cried
My heart is burning
But from me you cannot hide
My head is like a whirlwind turning
You are the essence of my life

We belong together
Pounding hearts forever
Open your eyes and u will see

Mam obsesję na punkcie „Unwritten”. Chyba mogę to tak nazwać: OBSESJA. Ona jest genialna po prostu. Dawno nie podobała mi się piosenka, którą wykonuje kto inny, niż Kate Ryan :P Natasha Bedingfield ma świetny głos i wszystkie jej kawałki są OK, ale ten jest wyjątkowy.
Dobra, temat „muzyka” uważam za zakończony :) O sporcie też dziś nie będę dużo pisać. Wspomnę o tym, co najważniejsze: w półfinałach LM zagra Chelsea z Liverpoolem i Milan z PSV. Nie no, lepiej to chyba nie mogło być. A jak w finale spotka się Milan z Chelsea, to już więcej mi nie trzeba :):):)

Teraz znacznie rzadziej będę przebywać w Necie i nie chodzi o to, że mam jakiś szlaban czy coś, po prostu SAMA Z SIEBIE. Wiem, że to dziwne, ale jednak :P Więc sorki, że nie będę częstym gościem na Waszych blogach.
Robi się coraz cieplej (to szczegół, że spię ciągle w rękawiczkach :P) i jakoś wolę więcej czasu spędzać m.in. na rowerze (ostatnio mam wielką fazę na to :D:D)

U nas zmienił się plan, w związku z odejściem trzecich klas. Kurde… Jeszcze 2 lata i nas czeka to samo… A ja już wiem z czego zdaję maturę *lol* ale dumna jestem z siebie haha :D nie no dobra, głupoty gadam, bo w sumie siedzę narazie 20 minut a już mi się znudziło, więc mówię wszystkim do zobaczenia :*:*:*:*:*:*:*:*
Buziaki:)

:(

5 komentarzy

Odszedł wielki Człowiek, Jan Paweł II. Dla mnie nie będzie innego papieża. Przyzwyczaiłam się, od małego dorastałam w głębokim przekonaniu, że papież powinien być Polakiem, że jest to rzecz naturalna i oczywista. Teraz wiem, że decyzja 16 października 1978r. była kompletnym zaskoczeniem. Jednak nie zmienia to faktu, że już nigdy nie nazwę innego człowieka „papieżem”. Bo papież był tylko jeden, najpierw pośród nas, a teraz modli się za nas na górze… Jesteśmy z Nim wszyscy. Nigdy nie zapomnimy tego, co dla nas zrobił… Tego, że zmienił oblicze świata. Tego świata…

Postanowiłam umieścić tu wiersz. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest naprawdę cudowny, autorstwa Olci :)

Widzę Cię
jako wieczną gwiazdę
na otaczającym mnie błękicie.
Machasz mi
Jesteś szczęśliwy
Masz taką spokojną twarz.
Odwiedzam Cię
w swoich snach
Razem chodzimy po górach
Ty idziesz pierwszy
Za Tobą podąża moje serce.
Pokazujesz mu dobro i miłość
Prowadzisz je najtrudniejszym szlakiem
Droga jest wąska
Łatwo upaść
Podejście jest strome
Nietrudno zrezygnować.
Jesteś już na szczycie
Ja dopiero na początku trasy
Ale dojdę
Dzięki Tobie…

Tytuł notki cudowny, cokolwiek by nie znaczył :D Chociaż muszę się pochwalić, że ja umiem przetłumaczyć, to chyba jedyne zdanie, które po duńsku umiem napisać [bo z powiedzeniem, to gorzej :P]. Chociaż nie, jest jeszcze kilka. :) Kurde, normalnie się dowartościowałam :D hahaha :D
Notka będzie krótka z kilku prostych względów. Po pierwsze: piekące oczy, po drugie: brak zapału do czegokolwiek po głupim remisie Atletico z Saragossą 0-0 po trzecie: późna pora.
Nie no… wymiękam, słucham sobie takiej świetnej piosenki, mogłabym siedzieć i gapić się w jeden punkt i dać sobie ze wszystkim na dzisiaj spokój. Ale ja jak zwykle uparta… :D Mam nadzieję, że dziś w nocy nie będzie tak zimno. Ostatnio śpię pod dwiema kołdrami i w rękawiczkach :P Wiosna idzie *hahaha*, wspaniały wniosek po prostu… Nie no, zawsze byłam genialna.
Przeżyć te trzy dni w szkole… I będzie super, wreszcie wolne [i meczyki :D]… Później kwiecień, który mam nadzieje zleci szybko, poza tym ma być cieplutko, no i maj… Meine Geburstag. Kurde, ale ja już stara jestem *lol*.
A właśnie, dziś oglądałam skoki. Najlepsze zawody, jakie do tej pory udało mi się obejrzeć. Rekord za rekordem, tylko na koniec taki nieprzyjemny incydent, chodzi mi o upadek Ahonena… Szkoda trochę, ale on i tak jest wielki. Ja to mówię, do tej pory jakby przeciwniczka Finów… Ale dziś chyba coś się zmieniło. A Norwegów to lubię już też od jakiegoś czasu. CHWAŁA SKANDYNAWOM!
Ludzie, ja spadam, bo zapomniałam sprawdzić poczty, więc czeka mnie jeszcze mail do napisania.
No to do zobaczenia kiedyś tam, może w sobotę :)

Skal vi gå ud og danse?

Ta data jest dla mnie bardzo ważna :) Zacznijmy od tego, że mój blog obchodzi dziś drugie urodziny :) Mogę powiedzieć, że w tym czasie dużo się nauczyłam (m.in. podstaw HTML’a :D) i poznałam fajne osoby.
To teraz wszyscy śpiewamy 100 lat *lol*
Dobra, przechodzimy do kolejnej baaaaaardzo ważnej rzeczy, jaką jest też rocznica i też druga – poznania Aneczki :*:*:*:*:*:* Chociaż tak naprawdę mamy dwie rocznice.
- 25.07.2000r.
- 14.03.2003r.
Długa historia:) W każdym razie, dla Ani też śpiewamy 100 lat, mimo, że urodziny miała miesiąc temu :D hehe, podoba mi się moja pamięć do dat, bez kitu. Kończę moją symboliczną notkę, pozdrawiam wszystkich, którzy w ciągu tych dwóch lat odwiedzali mojego bloga i zapewniam Was, że to nie jest ostatnia rocznica:)
I oczywiście specjalne pozdrówki Aneczce:) :*:*:*:*:*:*:*:*:* [Masz rację, niedługo wypadałoby odwiedzić Wisłę :)].

Buziaki!!!!!!!! Następna notka wkrótce:)

Tak, znów miałam problemy z kompem, właściwie teraz z monitorem… Ale już jest OK :)
Ostatnio jestem troche przeziębiona, dziś nie byłam w szkole, ale czuję się jakoś lepiej *lol*
Teraz oglądam skoki, właśnie nasz Kamil skoczył, ale jakoś nienajlepiej :| Już tylko tydzień tego sezonu pozostał, a ja jeszcze nie zdążyłam tak na dobre dostać fioła na tym punkcie i wszystko wskazuje na to, że nici z tego. Ten sezon w ogóle na mnie jakoś emocjonalnie nie oddziaływał… Noo, może z wyjątkiem konkursów w Zakopanem. To wszystko się nie umywa do tego, co działo się w 2002 roku. Teraz wiadomo, co lubię najbardziej =)
Liga Mistrzów
No chyba lepiej być nie mogło. Najpierw Chelsea – Barcelona. Oczywiście wszyscy z mojego otoczenia za Barcą, no a ja, jak zwykle oryginalna *cfaniak*. A, Marie też za Niebieskimi, ale nie wiem czy Niemcy mogę nazwać moim otoczeniem ;) Nie spodziewałam się takiego wyniku. Szczerze? Myślałam, że będzie 1-0, a tu niespodzianka. Pierwszej bramki nie widziałam, bo jeszcze trwało „M jak miłość” :D:D ale szybko przełączyłam i patrzę: 1-0! A to była 8. minuta. Strzelcem bramki Gudjohnsen, jeden z moich ulubionych piłkarzy The Blues. Po kilku minutach następny gol! Kto teraz? Fraaaaaank! Anka już chyba zwątpiła, a ja mówię „Zobaczysz, jeszcze raz strzeli, później Terry, Duff, będzie 5-0 jak nic” Kazała mi się zamknąć *lol* Jak się później okazało, niewiele się myliłam. Duff walnął na 3-0 i wydawało się, że już nic nie przeszkodzi Chelsea. Jednak jeszcze przed przerwą Ronaldinho strzelił 2 razy i Anka się ożywiła :P Taki wynik dawał awans Katalończykom. Ale nie ze mną takie jaja. Wiedziałam, że jeszcze nic nie jest przesądzone [w tym miejscu powinnam podać przykłady meczów Anglia - Francja, czy Villareal - Atletico, gdzie decydujące gole, całkowicie zmieniające sytuację, padają w ostatnich minutach]. Nadchodzi 76. minuta i… Terry pokonuje bramkarza Barcy! Jest 4-2! Szaleję przed TV, podobnie jak tłumy kibiców na Stamford. No i zaczyna się nerwówka. Najbardziej serce mi waliło w ostatniej minucie meczu, kiedy Katalończycy mieli rzut wolny. Ale nie udało im się. I w tym momencie wielka euforia, okrzyki zwycięstwa, conajmniej jakbyśmy wygrali całą Ligę Mistrzów. To było cudowne. Nawet Mourinho się cieszył! :P Teraz pozostaje pytanie: z kim w 1/4? Może to będzie Liverpool, może Milan… Chociaż akurat bym nie chciała, bo zależy mi na tym, żeby te 3 drużyny przeszły dalej :) Na pewno nie trafimy na Arsenal, bo został on pokonany przez Bayern, a więc sytuacja sprzed roku się nie powtórzy. Mam jednak nadzieję, że The Blues wygrają Ligę Mistrzów, bo stać ich na to. A jeszcze jak Drogba wróci do gry :D Mogę być spokojna?
Ups… trochę rozpisałam się o tym meczu, ale to chyba u mnie normalne :)
Zaraz będę kończyć. Fajnie, że są rekolekcje od 14 do 16, a w czwartek do kina *lol* i spoko. We wtorek Iza przychodzi, a później nakręcimy film na WOK. Narazie jestem na dobrej drodze, żeby mieć z WOKU 6 na świadectwie :P ale nie zapeszam. Tak samo jak nie typuję wyników najbliższych meczów eliminacyjnych :P

[*] – pamięć dla ofiar zamachu w Madrycie, sprzed roku…

Na koniec refren mojej ulubionej piosenki Avril:)

It’s a damn cold night
trying to figure out this life
Won’t you take me by the hand
Take me somewhere new
I don’t know who you are
But I..
I’m with you
I’m with you

Do Mundialu 2006 pozostało 459 dni. Eliminacje niedługo dojdą do półmetka. Większość Polaków, to chyba oczywiste, interesuje grupa 6, w której Polska zajmuje narazie 2. miejsce. Jednak po tym, co pokazała w meczu z Białorusią (1:3) czuję w kościach, że nie utrzyma tej lokaty. Przejdźmy do rzeczy. W grupie 2 jest o wiele ciekawiej, bo są 4 zespoły, które mają szanse na wyjście.

1. Ukraina 6 4 2 0 14 11:3
2. Grecja 5 2 2 1 8 7:5
3. Dania 5 1 3 1 6 7:6
4. Turcja 5 1 3 1 6 6:5
4. Albania 5 2 0 3 6 3:7
6. Gruzja 4 1 2 1 5 5:5
7. Kazachstan 4 0 0 4 0 2:10
/stan na: 25.02.2005r./

UKRAINA -> odstawiła na 6 pkt [chociaż ma rozegrany o jeden mecz więcej]
GRECJA -> Mistrz Europy
DANIA -> ćwierćfinalista Euro, 15. drużyna świata [zresztą razem z Turcją], przegrała narazie tylko jeden mecz w el., no i jest jeszcze jeden +, po dwóch meczach przerwy wraca Jesper Grønkjær, który pauzował za czerwoną kartkę [text Majki "mecze bez kartek byłyby nudne" zgadzam się w 100%, ale nie takim kosztem :P] ja czekałam około 5 miesięcy… łatwo powiedzieć „dwa mecze” :|
TURCJA -> 3. miejsce na Mundialu w Korei i Japonii.

Jak będzie? Zobaczymy, na pewno bardzo ciekawie. 26 marca, to data na którą czekam. Powinnam skróty obejrzeć na Eurosporcie [zresztą zawsze to robię :P] A może TVP się zlituje…:|

Następny przystanek: Liga Mistrzów.
W środę było spotkanie Barcelona – Chelsea Londyn. Chyba nie muszę mówić, komu kibicowałam. Niestety, wynik 2-1, ale w sumie też nieźle, bo zdobyliśmy gola na wyjeździe [hehe, to był oczywiście samobój Katalończyków]. Rewanż w środę, 9 marca, znów będę mieć na sumieniu biolę, ale co ja na to poradzę, że po piłkarskich środach, czyli w czwartki zawsze mamy takie przedmioty jak hira, biola czy gegra…
Milan wygrał z Manchesterem Utd. 1-0, ale Jon Dahl nie grał…:( buu, szkoda. AC Milan, Chelsea Londyn i Barcelona, to główni faworyci. Ach, gdyby The Blues wygrali… Byłoby cudownie…

Liga angielska.
Nie jest źle =)

Liga hiszpańska.
Tu mogło być lepiej. Rojiblancos są na 9. Myślałam, że wyjdę z siebie, podczas tego meczu z Villareal. Prowadzili przez praktycznie cały mecz 0-2 a ostateczny wynik… 3-2 !! ;( Taki jest właśnie football. Nieprzewidywalny.

Real Sociedad – Atletico de Madrid
Domingo 27 de Febrero de 2005,
a las 19,00 horas
(Estadio Vicente Calderón)

No to już wiadomo, kiedy będę na Necie. =)

1. Notka będzie w punktach, bo nie chcę wysilać swojego umysłu tworząc rozbudowane zdania (zwłaszcza, że jest niedzielny wieczór i nic mi się już nie chce:/).
2. W poniedziałek podjęłam decyzję i wyprostowałam włosy. Efekt był fajny, ale niestety krótki. Na moje nieszczęście jeszcze Złocka wparowała tego dnia do naszej klasy, a ja miałam niezwiązane kudły :O Obyło się jednak bez sankcji :P:P
3. Piłkarska środa : wyniki mogły być lepsze, ale nie narzekam. Jak zwykle moje poświęcenie: oglądałam skróty na Eurosporcie (haha mam gdzieś TVP) a na drugi dzień grzecznie na 8. do budy…:P Mały PS. Collina do piachu!
4. Jak mogłam zapomnieć o meczu Barcelona – Atletico?? Było 0-2 na Camp Nou. Powtórzyć? 0-2. 0-2. Ronaldinho nie wykorzystał karnego. A brameczki dla Rojiblancos strzelił w 37. sekundzie Torres, a w 94. minucie z karnego – co za niespodzianka – Torres! Dziś z Levante 0-0 ale utrzymaliśmy 8. miejsce w tabeli, bo jednym słowem Real uratował tyłek młodszemu bratu. Tak, tak, wiem za kogo mnie macie, ale to nie ja wymyśliłam :P
5. W głębokim poważaniu mam całą TVP i wszystko to, co oni wymyślą w najbliższych kilku latach. I czy MŚ2006 i ME2008 będą w polskiej TV, czy nie, to i tak kibice (tacy jak ja *lol*) sobie poradzą. I będę miała gdzieś, czy Polska się zakwalifikuje, czy nie (dla niezorientowanych: od tego też zależy :|), włącze sobie Eurosport, RTL, DSF albo coś tam innego i tyle. Marie da mi spis programów niemieckiej TV :D:D:D Teraz tylko pozostaje jeden problem: jak pokonać w grupie Ukraińców…
6. Mój umysł wysiada po dzisiejszej nauce historii… Już sobie wyobrażam jutrzejszy dzień… Rano na polaku (2 godziny!!:|) baba będzie sypać archaizmami, na WOKU nie lepiej, później WF, padnę po 10 kółkach, historia… „Siadaj! Nic nie umiesz!”, religia – trochę luzu, godz.wych też, ale fajnie, bo ta degeneratka odchodzi 1 kwietnia i będzie nas uczyć chemii (oraz będzie naszą wychą) ta, co uczyła mnie w 2 kl. gim!!! Miałam u niej 5 :)! Co dalej… Francuski… Z tym nie powinno być problemu :)
7. Dziś się dowiedziałam, że 22 maja, czyli w moje urodziny, są derby Madrytu, pomiędzy braćmi *hahaha* nie no nie mogę z tego textu:D Ale faktycznie Atletico to młodszy brat, bo on z 1903 roku, a Real z 1902 :D:D:D No, ten mecz na Santiago Bernabeu. Już zaczynam trzymać kciuki :P
8. Ups, zaraz dostanę ochrzan za zbyt głośne słuchanie muzyki. Nie przepraszam *rotfl*
9. Może jednak ściszę :)
10. Oglądam foty (Maja, czemu Cię nie ma? :P)
11. Co jest jutro? 14 lutego. Poniedziałek. Zwykły dzień zawalony lekcjami po brzegi. Ktoś się nie zgodzi?… Tak, ktoś, kto ma do lekcje do 13.
12. <– jak 12 lutego. Oznacza to tylko jedno: wszystkiego NAJ NAJ NAJ Aneczce :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:* I dzięki wiesz za co:)
13. No i koniec… Prawda, że krótko i zwięźle?? :) Dobranoc:)

If I had to live my life without you near me, the days would all be empty, the nights would seem so long…

Jest już w miarę późna pora, a więc mówię wszystkim „Dobry wieczór”. Tak zaczynam kolejną z moich szajbniętych notek. A nie zaczęłabym jej pisać, gdyby nie Olcia, z którą właśnie (wreszcie :))) gadam na GG :P A tak na poważnie, to doszłam do wniosku, że i tak rzadko dodaję notki. [Noo, lepiej późno, niż wcale]
Niestety, moje upragnione ferie się kończą, jutro jest ostatni dzień, który pewnie minie szybciej, niż cokolwiek. To oznacza, że znów zacznie się budzenie o godzinie 6.30 [hehe o tej porze to Maja puszcza sygnały, a tak poważnie, to wstaję o 6.50], średnio mam po 7 lekcji dziennie, później wracam, padnięta jak nie wiem i zabieram się za lekcje. Dobra. Koniec narzekań na szkołę. Niedługo przecież wakacje;) ach jak fajnie….:D:D:D
W środę jest mecz. Na stadionie w Grodzisku gramy z Białorusią. Będzie w TV, to sobie obejrzę i zobacze, czy Olka siedzi już z Marcinkiem ^^ na ławce rezerwowych, czy nie :D Niestety, TVP1 chyba zapomniała, że tego dnia rozgrywane są też mecze el.do MŚ, a to, że Polska akurat tego dnia w nich nie gra, to nie znaczy, że nie mają pokazywać skrótów!!!! Przecież w Polsce są fani, którzy kibicują nie tylko Polakom, ale np. Grekom (:P) i chcą zobaczyć, jak oni sobie w grupie 2 poradzą z tym gigantem… Haha, dowcipna jestem bardzo *lol*
Olka poszła oglądać jakiś film, a ja zostałam sama z zacinającym się GG, z nieskończoną notką i nie wiadomo czym jeszcze. Tak, można dodać, że zostałam z otwartą stroną Primera Division. W niedzielę mecz Barcelona – Atletico. Hmm… We wrześniu był remis 1-1 (z tym, że na własnym boisku) ale bądźmy dobrej myśli (taa, ja chyba zawsze jestem). Narazie „Los Rojiblancos” zajmują 9. miejsce w tabeli, ale ku mojej radości tracą tylko 6 punktów do miejsc kwalifikujących się do Ligi Mistrzów, a do Pucharu UEFA głupie 5 punkcików, więc szanse są. Podsumujmy to krótko: nie jest źle. =)
Zawsze oczywiście zostaje jeszcze Puchar Króla, wystarczy tylko pokonać ostatnią w tabeli Numancię, 16 lutego na Vicente Calderon i będziemy w półfinałach.
A co w Premiership? Chelsea praktycznie zapewniła sobie tytuł, Arsenal spadł na 3. miejsce, na korzyść Manchesteru United. Jedziemy w dół… Eeeee, Birmingham, buraki dalej na 14. miejscu, a co im tak dobrze idzie?? No tak, wczoraj wygrali z Southampton. Ale lipa, bo z karnego, to każdy potrafi strzelić, a tak to byłby remis. Ha, ha…
Zbliżam się ku końcowi. Idę sprawdzić pocztę, może moja niemiecka kumpela odpisała ;) A później coś zmienię na blogu (noo, te zmiany będą z dedykacją dla Olki, która sama wybrała odpowiedź A chyba, już nie pamiętam). Dobra, przestaję truć… Kurna, oczy mi się zamykają. Chcę kliknąć „Dodaj”, póki nie padnę na klawca. Trzymajcie się tam wszyscy cieplutko, buziaki dla Szwedki i całej reszty komentujących, papa:*

Buenas noches

Dzisiaj jest historyczny dzień :D Komp powrócił z ostrego dyżuru :P Póki co, jest świetnie. Nie zacina się, nie ściągają się niepotrzebne pliki, na stronie głównej mam wreszcie WP a nie jakieś nie wiadomo co. Przepraszam jeszcze raz za to, że tak długo nie było notek, a niektórzy na pewno na nie czekali. Tu specjalne pozdrówki Maji i Paulince :*
A jak w szkole? Z ocen jestem zadowolona. Mam trzecią średnią w klasie. A z czego cieszę się najbardziej. Oczywiście z 5 z języków. Teraz, mimo ferii, ganiam na lekcje franca. Ale to i tak jedynie w pierwszym tygodniu (całe szczęście!!). Francuski jest fajny, ale odpoczynek też musi być.
Ale się za tym kompem stęskniłam, nie mogłam już się doczekać, kiedy wreszcie włączę Neta bez komplikacji i wejdę na gg. No właśnie, obawiałam się, że będę musiała zmienić numer. [Bo instalowałam na nowo]. Ale został ten sam. Przypominam: 6074985. Nie mam jeszcze całej uzupełnionej listy, ale większość jest:) Kto chce pogadać, zapraszam :)
Przez brak Neta zaniedbałam niestety sprawy związane ze sportem. Telegazeta i przerwa na informatyce, niestety, nie wystarczyły :( Oczywiście muszę baaardzo podziękować Majce (od Sylwestra ma nową xywkę, czyli „kochana Szwedka” lub po prostu „Szwedka” :D:D:D) za rozmowę tel. (po której później obie zarwałyśmy noc:D), za SMSki, które wysyłała mi codziennie a szczególnie w piątki, kiedy na brak Neta cierpiałam najbardziej :) Były tam zarówno informacje ze świata sportu jak i prywatne, jeszcze raz dziękuję :* Olci oczywiście też, wielka buźka :* Będę powoli kończyć, muszę nadrobić wszystkie zaległości, m.in. poodwiedzać inne blogi. Na koniec pozwolę sobie się pochwalić. 1 LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE W BIAŁYMSTOKU ZAJĘŁO 1 MIEJSCE W MIEŚCIE, ORAZ 23. W POLSCE W NAJNOWSZYM RANKINGU SZKÓŁ ŚREDNICH. *brawo* A no i u nas w szkole jest mapka z rozmieszczeniem najlepszych LO w Polsce, jest tam m.in 1 LO w Zielonej Górze /również gratulacje i pozdrówka Olce :* i dla Kuchary :D/

Buziaki!!!!!


  • RSS